.

Kiedy jem śniadanie w „mojej” hotelowej restauracji , to
zawsze przychodzi mi do głowy jedna, głupia myśl. Chciałabym aby szef kuchni wszedł
na salę i ogłosił konkurs pod hasłem: kto to śpiewa?

I  wymyślam sobie
nagrodę, którą oczywiście bym zgarnęła.

Żeby to np. było pyszne danie – specjalność tamtejszej
kuchni.

Albo gratisowy nocleg w hotelu.

Albo książka. Nawet kucharska (może w końcu poderwałabym się
do lotu w tej materii).

Nie wspominając o wycieczce czy bonie na zakup extra butów lub
torebki.

 

Bo tam bardzo, bardzo często puszczają Evę Cassidy. Cichutko,
w tle.

I ja to wiem. A inni na pewno nie!

Ewa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *