.

 

A tej nocy spotkałam się z członkami grupy Manchester. Fajnie
się gadało, więc finalnie umówiłam się na wieczór z perkusistą, a potem z
wokalistą. W tym samym miejscu i czasie. I miałam dylemat, bo fizycznie to
oczywiście wokalista, ale z perkusisty taki porządny chłopak. Z jakiegoś powodu
nie dotarłam na spotkanie. Perkusista mnie szukał. Było ciemno…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. donpepego pisze:

    jest taka piosenka „co za dziewczyna” czerwonych gitar. to o tobie! też masz rzęsy sztuczne, sto złoty sztuka?

  2. z-nim pisze:

    A mi dzisiaj Małaszyński się śnił…Oj te gwiazdy:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *