.

Gdy zasypia i leżę obok niej, przysuwa się blisko,
bliziutko, tak, aby mnie czuć, dotykać ręką, głową czy nogą.

I czasem prosi: „trzymaj
rękę na mojej głowie”.


Więc trzymam, głaszczę trochę po delikatnych włoskach,
upajam się chwilą…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *