.

Szuranie liśćmi jesiennymi, opadłymi, ma w sobie magię. A małe dziecko
obok, to świetne usprawiedliwienie dla tego rodzaju zachowań.
Słońce, mewy, kaczki wygłodniałe, kopce zeschniętych liści, półnagie
drzewa i moje kolory. A potem zaróżowione policzki, śmiech i ochota na
ciepłą herbatę z hibiskusem. Lub kawę.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *