.

 

Jakaś zupełnie niegroźna wymiana zdań w pracy. Moja uwaga żartobliwa i bez nadęcia. Jego odpowiedź w tym samym klimacie. Na mój kolejny komentarz, on tylko: „Ojtam, ojtam”.

I było po mnie. Już nic mi do głowy nie przyszło. Rozpłynęłam się.

Bo tak samo mówi do mnie Adam.

W identycznym tonie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *