.

Dzięki starej adewmie Adam odświeżył sobie wydarzenia związane ze śmiercią koszatniczek. Po lekturze moich zapisków nazywał ojca mordercą i jęczał, że go oszukiwaliśmy, a on przez wszystkie lata wierzył w cudowny powrót steranego Dziulka. Potem doczytał coś na temat potraktowania rybek sproszkowanym chlebem i jajkiem (tym razem moja sprawka), więc i mnie się oberwało. Na koniec swych wywodów zawył:
– Zabójcy w tym domu! Ja się boję o swoje życie!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

  1. blee pisze:

    no nie. tego za dużo. koszatniczki (mamy 4 sztuki) i rybki (mamy akwa z 6 rybkami). napisz jeszcze że macia psa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *