.


Kasia pomaga mi krojąc warzywa do sałatki. Zostawiam ją przy stole i staję przy blacie kuchennym. Rozmawiamy. Nagle ona zaczyna:
– Tak mijają nam dni
– Ale jak? – dopytuję
– Cicho, teraz mówię do kamery!
Milknę więc i słuchm monologu.
– Tata zajmuje się swoimi bąkami,czasem Adam mnie bije i muszę poskarżyć się mamie…i tak mijają wszystkie dni…Adam chce hasło do komputera, Kasia mu przeszkadza…i znowu…tata gada o herysiu, który przecież nie istnieje, Adam gra na komputerze, a mama gotuje,gotuje,gotuje, ma pretensje do taty, ale jest słodziutka…

Ups
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. be-be pisze:

    ej,Droga Kolezanko:) pusc mi na meila kilka fotek Malej:)dzieki
    pa!

  2. adewma pisze:

    banalna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *