.

Tłumaczę jej wyższość owoców nad
słodyczami. Że powinna chociaż jeden dziennie. Bo to witaminki,
zdrowie i takie tam. 

Niby nie słucha pochylona nad rysunkiem.

W którymś momencie słyszę znad
kartki:

– Wiesz, śmieszą mnie te twoje owoce



Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *