.

 

Miałam niedawno urodziny. Wróciłam z
pracy i zagaiłam Kasię o prezent.

– Jeszcze nie teraz – ona na to –
musisz poczekać.

Dopiero gdy przyszedł Maciek, w trójkę
złożyli mi życzenia i wręczyli upominki. Laurka, kwiat, balsam,
żel pod prysznic. Kątem oka widziałam niedomkniętą półkę z
papierowymi torebkami na prezenty, z której wystawała zawartość.
Oczywisty znak, że szperał w niej ktoś komu porządek jest obcy.
Adam znaczy.

Spieszył się chyba, bo na torebce
była dorodna choinka z bombkami.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na .

  1. be-be pisze:

    operatywny:)

  2. be-be pisze:

    PS!!!!!!!
    jezu! wszystkiego dobrego Kochana!!!!
    masz jeszcze 3 z przodu?
    🙂

  3. adewma pisze:

    to mój ostatni rok z 3 z przodu ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *