.

 

Kaszle, smarcze, flegma w gardle,
tłumaczę jej o konieczności dmuchania nosa. Nagle ona, ze zbolałym
wyrazem twarzy jęczy:

– Mogę śmietankę do kawy*? Ona mnie
uratuje.


*ostatni hit jedzeniowy Kasi, na który
niechętnie, jednakże czasem pozwalam


  

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *