.

 

Maciek miał urlop. Kilka dni, na które
zaplanowałam mu prace domowe i nie tylko. 😉

Jednym z zadań było umycie okien.

Pierwszego dnia umył część – bardzo
dokładnie zresztą. Gdy chciałam dokończyć resztę, powstrzymał
mnie nieco ironicznie, słowami:

– Nie zrobisz tego tak dobrze jak ja.
Zostaw.



Nie walczyłam zbyt długo. Wcale w
zasadzie. 😉



Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *