.

Intensywny
dzień miałyśmy z córką. Czyli w zasadzie tak jak lubię. Ona
chyba też.

Rodzinne
zajęcia plenerowe pod patronatem Galerii Sztuki – fajna zabawa w
robienie pajęczyn na drzewach, fontanna, plac zabaw nad Wisłą +
lody balonowe (o smaku Donaldów sprzed lat!!), karuzela, dużo
słońca, ciepłego wiatru. Nawet łóżka nie pościeliłam dzięki
czemu polegiwałyśmy w przerwach.

Pod
wieczór, gdy siedziałyśmy sobie na balkonie obgadując leniwych
chłopaków, jedząc kolację i obserwując kota na trawie, ona
stwierdziła:

– Jesteś
najlepszą mamą. I najładniejszą.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *