.

Kwiecista
sukienka, koraliki na szyi, wydepilowane brwi i wysokie kalosze w
czaszki na nogach. Bożenka. Zaczepiła mnie na przystanku
autobusowym prosząc o odczytanie godziny odjazdu autobusu. A może
chciała z kimś pogadać…

– Mój
mąż Mireczek jest najlepszym mężem na świecie. Dba o mnie jak
nikt inny, gdy po udarze mózgu chciałam gotować to zabronił,
bojąc się o moje zdrowie. A z udarem to było tak. Nagle szafy
zaczęły się ruszać i wszystko wokół, ale wyszłam i
przewróciłam się na dworze. I nikt nie pomógł, myśleli, że
pijaczka jakaś, dopiero obcy pan zatrzymał się samochodem i
zawiózł do szpitala. Mireczek to tak się przestraszył. Mężczyźni
mnie zaczepiają. Chyba dobrze wyglądam jeszcze. A ja mam już 73
lata, wie pani. Ostatnio gdy przechodziłam obok Tesco jeden taki
zawołał: Bożenka, Bożenka! A czy ja jakaś kurewka jestem żeby
mnie zaczepiać, tak powiedziałam. Ale potem nie mogłam spać, bo
nie wiem skąd on mnie zna. Za cienko się trochę ubrałam. Ale
kalosze założyłam, bo trawa mokra. Szybko obrócę. O, to 14-tka?
Nie, 23. Do wiedzenia.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *