.


Szykujemy
się do teatru. Ja makijaż, ona makijaż.

Gdy
nakłada swoje cienie, proszę:

– Nie
maluj się za dużo

– Muszę,
bo Darek* mnie pochwali. On zawsze zauważa.


A
po chwili stwierdza patrząc na mnie:

– Nie
umalowałaś ust?

– Umalowałam,
ale delikatnie – tłumaczę się smarkuli

– A
ja nie chcę delikatnie – i dociska truskawkowy błyszczyk


*szwagier



Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *