.

Zrobiliśmy
spore zakupy w tanim, skośnookim sklepie. Zapłaciliśmy w kasie,
zabraliśmy pakunki i skierowaliśmy się do wyjścia. Nagle
sprzedawca coś tam do nas jang ming łong woła. Okazało się, że
zasłużyliśmy na gratis. Perfumy. W subtelnym flakonie, w pięknym
morskim kolorze.

Służą
jako odświeżacz w toalecie.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *