.

Adam
wyjechał na obóz. Postanowiłam ogarnąć jego pokój. Uprzątnęłam
to i owo, wytarłam plamę na wykładzinie, starłam kurz z fotela,
podlałam marną cytrynkę w doniczce. Otworzyłam kanapę aby
ściągnąć powłoczki z pościeli. I co tam znalazłam? Obok
starych chusteczek higienicznych, kurczaka z gry planszowej,
długopisu i „kotów”? 

Ano 7 brudnych t-shirtów.

Hmm…a
do kosza na brudną bieliznę ma raptem 4 kroki.



Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *