.

W trakcie ferii byłyśmy kilka razy na lodowisku i Kasia nauczyła się jeździć na łyżwach. Początkowo nogi rozjeżdżały się jej zjawiskowo, ale pokonała lód oraz swojego focha i obecnie jeździ już sama. Spokojnie, zachowawczo, ale z radością. W tej chwili nie jestem dla niej ruchomą kolumną, ale towarzyszką zabawy. Aż mi czasem żal, że nie chce mnie trzymać za rękę 😉

Któregoś dnia, gdy akurat nie dysponowałyśmy własnym samochodem, poprosiłam teścia o podwózkę na lodowisko. Umówiłam się na określoną godzinę i starałam wyrobić na czas. Popędzałam Kasię tłumacząc że „…jeśli się kimś umawiasz to…itd….”

A ona na to bez pospiechu:

–  Ja się nie umawiałam

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *