.

Wracaliśmy we dwójkę ze spotkania służbowego. Kolega prowadził, ja drzemałam. A tak naprawdę to po prostu nie chciało mi się gadać, podtrzymywać rozmowę, śmiać się, udawać zainteresowaną tym co mi tak naprawdę lata koło nosa. Zauważyłam, że coraz mniej mi się chce taką właśnie być. Staram się, owszem.  Czasem mniej, czasem bardziej muszę się przyłożyć aby nie zniechęcić rozmówcy do siebie, ale chyba przestaje mi zależeć tak jak kiedyś.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. ~ivonek pisze:

    hallooo?? strajkujesz??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *