.

Odwiedził Adama kolega. Na krótko, bo syn się „uczył”. Kolega jest w technikum i maturę ma za dwa lata więc niedługo panowie się prawdopodobnie rozstaną. Po jego wyjściu Kasię ogarnęły dylematy:

– A H. będzie tu przychodził gdy Adam pójdzie na studia?

– A do kogo ma przychodzić? – pytam

– No do mnie ? To mój kolega. Taki starszy kolega. Fajny. Jak ostatnio jechał z dziewczyną na rowerach to mi machnął ręką, a ja mu skinęłam głową. I rozmawia ze mną. Chciałabym żeby przychodził.

Hmmm…Czarno to widzę.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *