.

Kasiny związek jest wciąż bardzo burzliwy. Wzloty i upadki.

Wczoraj wracali razem z „narzeczonym” ze szkoły i tańczyli na trawniku. Dowiedziałam się też, że S. bił się (a raczej przepychał) o Kasię z innym chłopcem. Popołudniu wyszli razem na rowery. W sielance podjechali pod moje okna po picie. A gdy wróciła z dworu to oznajmiła, ze S. się do niej nie odzywa i powiedział, ze nie może na nią patrzeć. Bo nie chciała z nim grać w piłkę.

Nawet się tym już nie przejęła, tylko stwierdziła:

– Jutro znowu do mnie wróci

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *