.

Wychwalamy małą, kilkumiesięczną Zosię. Że piękna, cudna, słodka… Kasia zatrzymuje długopis w powietrzu, patrzy na mnie spod byka, a jej oczy rzucają gromy.

– Ale i tak najładniejsza jest moja Kasia – reaguję błyskawicznie

– No, od razu mi lepiej – ona na to wracając do pisania

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *