.

Wchodzę na  Makowe Pole, podziwiam i po cichu, po troszku, zazdraszczam takiego wyboru życiowego. Wytrwałości, jasno sprecyzowanego sposobu na życie. Sposobu, który bardzo by mi pasował, pod którym mogłabym się podpisać.

Łatwo powiedzieć – nie zastanawiaj się, zrób coś.

Nie chciałabym jednak czytać takich słów w ewentualnych komentarzach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *