.

Moje, kobiece, problemy zdrowotne wkurzają mnie na maxa. Jakoś z tym wszystkim funkcjonuję, ale czasem ten stan odbiera mi energię, wywołuje doła, ogranicza. Lekarze nie wiedzą o co ze mną chodzi. USG, macanki tu i tam, u tego, tamtego, tabletki srakie i owakie, a ja non stop z podpaską.  Bo nigdy nie wiem co się wydarzy. Do dupy jest.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *