.

Wycina, brakuje jej kartek, wydębia parę od Adama, tworzy. A potem przynosi plik papierowych masek – na białych kartkach wycięte otwory na oczy, usta i nos. Wcześniej zrobiła dwie na przerwie w szkole i oddała koleżankom. Pomysł się spodobał, zrodziło się zapotrzebowanie.

– Nie pokolorowałaś – zauważam

– Pokolorują sobie jak będą chcieli – Kasia na to

– Chciało ci się tyle tego zrobić?

– Pewnie. I chciałabym być znowu przewodniczącą klasy – dodaje ciszej tajemniczo – Ale najbardziej to chciałabym aby było im miło – dopowiada głośniej

 

Ciekawe czy jej strategia przyniesie oczekiwany rezultat?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *