.

Kiedy Adam wyjeżdża z domu to idę do okna aby mu pomachać. Potem zamykam roletę i … no właśnie. Różnie jest. Kasia wie co może nastąpić, więc podczas ostatniego takiego rytuału obserwowała mnie,  czekała aż odejdę od okna, a potem zakomenderowała:

– Tylko się nie rozpłacz! Powstrzymaj się! Dasz radę!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *