.

Kasine urodziny w buszowisku to był mega odjazd. Zaprosiła 12-oro dzieci. Pół na pół. Wybrani chłopcy to niezłe ancymonki, a dziewczynki zbzikowane gaduły. Rodziców w sumie nie mieliśmy na sali, więc  mogłam skupić się na dzieciach. Podlewać je solidnie piciem, obdzielać tortem, zagadywać, rozmawiać, tulić nadszarpnięte, wysłuchać skarżących, upominać wariujących. Miłosz rozebrał się prawie do rosołu i pozował do zdjęć z gołym brzuchem, Błażej narzekał, że ma pechowy dzień, bo ciągle obrywa, Zuzi trzeba było wymienić plaster na spoconej pięcie, Amelkę pocieszyć i uczesać bo fryzura nie przetrwała starcia z Szymonem, drugiemu Szymonowi przyłożyć lód  do czoła, Karolina rozlała colę na podłogę, Natalia zabrała większość ludzików z mufinek, jedna z Julek oberwała w ucho. Dowiedziałam się, że to dziwne, że Kasia, taka miła koleżanka, ma takiego niegrzecznego chłopaka, ale w sumie to nic dziwnego, bo ta, która to stwierdziła, też woli niegrzecznych. I że kara w postaci zakazu jedzenia mufinek to stanowczo za mało na to, co wyprawia na sali Szymon. I że tata jednego z gości to tak się upił na imprezie, że nie mógł chodzić. A mama puściła bąka. Jedna z babć to sobie rękę złamała gdy skoczyła, bo chciała kopnąć brata. A Olek zaatakował napierającego na Kasię kolegę z okrzykiem: Nikt nie będzie krzywdził mojej siostry!!

Zjedli troszkę, wypili wszystko. Na koniec każdy z gości otrzymał od Kasi maleńką paczuszkę z podziękowaniami. Cieszę się, że nikomu nie stało się nic poważnego.

Jak ja lubię te szalone dzieciaki!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

  1. ~b pisze:

    Panie Boże ! bron mnie od takich imprez! Raz tylko była taka impreza u nas…Dwa dni dochodziłam do siebie 😛
    Ale dzieciarnia była zachwycona!
    :))
    Wszystkiego Dobrego dla Kasiuńci:)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *