.

Udzielam Kasi ostatnich wskazówek przed jej wyjściem nad jezioro z grupą półkolonijną. Trochę się martwię, bo woda, słońce, bo chłopaki szalone, bo nie będę jej miała na oku…

– Ale z ciebie mama – kwituje ona z westchnieniem – co się wszystkim za bardzo przejmuje.

– Taka już jestem – też wzdycham

– Ale wiesz – dodaje ona po chwili – wolę taką mamę co się przejmuję za dużo niż taką co się wcale nie przejmuje

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. ~ivonek pisze:

    amen.

    dobrze mowi dziewczyna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *