.

Kasia wierzy, że można wpływać na to, co nam się śni. I ma konkretne oczekiwania.

Ostatnio wzięło ją na Szczerbatka – bohatera filmu „Jak wytresować smoka”. Wykonała wiele rysunków z jego podobizną, czyta o smokach i napisała list do Krainy Snów, w którym między innymi prosi o spotkanie ze swoim ulubieńcem i rysuje połączenia mózgowe między nią a Szczerbatkiem właśnie. I co? Jak wieczorem, przed snem położyła list z prośbą koło łóżka, to potem rano opowiadała mi jak leciała na Szczerbatku w chmurach! Ha! Zachęcona jej przeżyciami, napisałam pod dyktando podobny list, dotyczący innego, mojego smoka, którego nazwałam Piegusem. Narysowałam Piegusa, połączenia mózgowe, położyłam kartkę przy łożku. I co? Ano przyśniło mi się, że lecę…samolotem! Nie powiem, byłam zaskoczona. A Kasia dumna z częściowego potwierdzenia jej teorii.

To, że nie leciałam na Piegusie, jest, według Kasi, spowodowane moim brakiem wiary. Muszę uwierzyć mocnej, muszę. 😉

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *