.

Jadę autobusem. Na jednym z przystanków wsiada grupka nastolatków. Rozpraszają się, a trzech z nich staje blisko drzwi. Gadają, śmieją się, psocą sobie nawzajem, bez bluźnierstw. Z przyjemnością patrzę na ich młode twarze, zróżnicowane fryzury, chłopięce jeszcze sylwetki, sportowe ubrania. Uśmiecham się pod nosem, do siebie, do nich, choć o tym nie wiedzą. W którym momencie, gdy automatyczne drzwi sapią problematycznie sygnalizując, że mają problem z otwarciem, słyszę donośny ryk kierowcy:

– Co za kretyni tam stoją!!! Odejdź idioto od drzwi!!

Chłopcy trochę zmieszani, ale szybko otrząsają się i żartując cicho, wysypują na następnym przystanku. Ja jestem zdegustowana. Mnie smutno się robi. Moja radość z obserwowania tych sympatycznych ludzi zostaje zgaszona fatalnym zachowaniem niecierpliwego furiata. Po co to było?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *