.

W kolejce sklepowej przede mną starsza pani. Płaszcz, beretka, duża torba. Wybiera produkty w tycich ilościach. Cukiereczek, kilka ciastek, marchewka. Pakuje wszystko do reklamówki, i gdy myślę, że skończyła i zbieram się do wyartykułowania swoich potrzeb, ona zastyga na chwilę, a potem dodaje:

– I jeszcze ta połóweczka za 21 zł.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *