.

Dobrowolne zadanie szkolne polegało na tym, aby wcielić się w wynalazcę i opowiedzieć o swoim wynalazku. Dzieci same decydowały czy w ogóle i co zaprezentują. Kasia wymyśliła że będzie twórcą lądownika Philae. Kiedy zapytałam o pomysły innych, usłyszałam: długopis, koło, myszka komputerowa itp. A Kasia z grubej rury. Narysowała lądownik, opisała jego części, w internecie wyszukałyśmy informacje o budowie, lądowaniu, zastosowaniu lądownika i zebrałyśmy je w najważniejsze punkty, dodatkowo rysunek komety i kilka informacji na jej temat. W dniu prezentacji nie pojawiła się wychowawczyni i z powodu choroby nie było jej cały tydzień. Niepocieszona Kasia odczekała ile trzeba, a gdy tylko pani pojawiła się w szkole, natychmiast zgłosiła się do prezentacji. Podobno wszystkich zatkało, z panią na czele. Wychowawczyni zabrała jej rysunki i materiały aby pokazać mężowi w domu. Niektóre z dzieci potraktowały występ Kasi jak zupełną fikcję. Jedna ze szkolnych koleżanek podsumowała: Ale ty masz Kasia wyobraźnię! Na co zdziwiona Kasia zareagowała: Ale przecież to wszystko prawda!

No bo jak można nie wiedzieć o lądowniku Philae?!

Zainteresowanie kosmosem to zasługa Maćka. I chwała mu za to.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *