.

Wkurzyła mnie wieczorem. Swoim uporem, brakiem pokory, odpowiedziami. Zrugałam, zaklęłam. Usiadłam aby się uspokoić.

– Podaj mi telefon – nakazałam

– Który? – zapytała i grzecznie przyniosła wskazany – Do kogo dzwonisz? – dopytywała, a nie usłyszawszy odpowiedzi, sama sobie jej udzieliła – Pewnie do Adama…

– Cześć synek – połączyłam się – Co tam u ciebie? Co robisz? Dbaj o siebie… i takie tam …. –  zagadałam zdawkowo

Po skończonej rozmowie usłyszałam od zołzy:

– Lepiej ci?

 

Pewnie że lepiej. Trochę.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na .

  1. wczorajszy.blog.pl pisze:

    Czy to córka? W jakim wieku?

    • ~adewma pisze:

      9 !!! (strach się bać)

      • wczorajszy.blog.pl pisze:

        Ja mam prawie 8-latkę. Do niedawna grzeczna dziewczynka, cudowna córeczka tatusia, pomocnica mamusi, spokojna, cicha.
        Od kilku miesięcy – zmiana nie do poznania. Bunt. Płacz. Pyskowanie. Chociaż z drugiej strony, jak już uda mi się ujarzmić, to rozmawia zupełnie inaczej i dużo mądrzej niż jeszcze rok temu.

  2. ważne, że chociaż trochę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *