.

Wzruszył mnie prezent od Adama na Dzień Matki. Oczywiście Kasia też mnie zaskoczyła – piękna laurka i gipsowe serduszko, które kupiła w tajemnicy w szkole, ale w przypadku Adama nie spodziewałam się takiego dowodu pamięci. Przecież ucieszyłby mnie choćby telefon… A tu proszę – paczka. Pomyślał, zapakował, wysłał.  W środku karta, śmieszny, trawiasty pojemnik na szczoteczki i drewniana żyrafa z farbkami. Oj łezka mi poleciała…

 

Kasia oglądając potem te prezenty stwierdziła:

– No patrz, a niektórzy dostają perfumy, ubrania…

– A jak myślisz co ja wolałabym dostać – perfumy czy żyrafę i serduszko? – zapytałam

– Żyrafę i serduszko

– No właśnie, znacie mnie przecież 😉

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na .

  1. ojj miłe zaskoczenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *