.

W liceum była myszką. Chudziutka jak pająk, z włosami związanymi w kitkę, nie rzucająca się w oczy, w tle. Spotkałam ją potem, po wielu latach, na dyskotece, gdzie bawiłam się z Maćkiem i jego znajomymi z pracy. Nie poznałam, nawet imienia nie mogłam sobie przypomnieć. Wyglądała świetnie. Szczupła, fajnie ostrzyżona blondynka. Minęło kilka lat i parę dni temu znowu na siebie wpadłyśmy. Szłam do kina, ona stała czekając na koleżankę, uśmiechała się do mnie, a ja jej kolejny raz nie poznałam! Kolorowa, wciąż szczupła, zadbana. Fajnie sobie pogadałyśmy. Widuję czasem koleżanki z podstawówki, z liceum i zauważam, że często te, które w latach szkolnych uważane były za atrakcyjne, podobały się chłopcom, nieciekawie dojrzewają, natomiast te, wtedy niepozorne, rozkwitają z wiekiem. Jak to dobrze, że za mną w latach szkolnych chłopcy nie szaleli ;))))

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *