.

Na urodziny Olka w kręgielni, Kasia przygotowała prezent własnoręcznie. Kupiłyśmy spory zeszyt z czarną, szorstką okładką, taki ekologiczny i Kasia przyozdobiła jego wierzch. Znalazł się tam jakiś potwór, napis Wearing, dokładnie nie wiem o co chodzi, ale pochwaliłam. Zapakowałam to w czerwony papier, a ona dokleiła kartkę z ostrzeżeniem co do próby otwarcia. Po urodzinach zapytałam czy prezent się podobał.

– Chyba tak – ona na to – tylko kiedy Olek rozpakował, to jeden chłopak dziwnie patrzył, jakby mu się nie podobało – zaczęła z przekąsem – a sam wiesz co dał!?

– No co?

– Jakieś rajstopy i bluzkę!

 

Dobrze, że się nie przejęła reakcją tamtego chłopca. Ja akurat bardzo doceniam upominki robione własnoręcznie i staram się aby i ona miała do nich podobne podejście. Chyba się udaje. A ubrania otrzymane w prezencie to dla Kasi totalny niewypał. Musiałam jej wytłumaczyć, że te rajstopy to zapewne getry, a bluzka jest pewnie w kolorach jakiegoś klubu piłkarskiego. I Olek na pewno był zadowolony 😉

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. ~Maugosia pisze:

    Moim zdaniem własnoręcznie zrobione prezenty mają największą wartość i powinny cieszyć najbardziej. Z drugiej stronyu tworzenie ich zazwyczaj sprawia wiele frajdy i radości.;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *