.

Wieczorem, tuż przed obróceniem się na lewy bok i opatuleniem kołdrą po uszy, czyli przed przybraniem ulubionej pozycji do zaśnięcia, Kasia stwierdziła:

– Nie będę tancerką jednak

– Nie cieszy cię już taniec? Chcesz zrezygnować z zajęć?

– Nie, nie zrezygnuję, ale nie będę tancerką w przyszłości?

– A kim?

– Mangarką

– Tak cię to pochłonęło?

– Bardzo, czuję, że mogłabym cały czas  rysować. Budzę się rano i już myślę o rysunkach.

– Możesz zrobić co zechcesz Kasiu, masz jeszcze sporo czasu na decyzję.

– Będę rysować.

 

Dobrze córeczko. Możesz wszystko. Zupełnie wszystko.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *