.

Lubię mieć w pracy wyraźne oko i podkreślone usta. A pracuję w pokoju z kolegą, który rzadko to pomieszczenie opuszcza. Czasem się przy nim maluję, owszem, ale chwilami mnie to krępuje.Dlatego stałam się mistrzynią szybkiego poprawiania urody. Całkiem dobrze wyczuwam kiedy zdążę tylko maznąć szminką, a kiedy mam czas na konturówkę lub cień. Wszystko co potrzebne kładę na wyciągnięcie ręki. On wychodzi, ja bach, robię sobie usta, on znowu za drzwiami ja bach, kredkę na oko. I dalej wlepiam się w monitor, pracuję jakby nigdy nic. Hehe. Sama się z siebie śmieję, ale to silniejsze ode mnie.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na .

  1. ~ala pisze:

    Uwielbiam te Twoje pracowe opowieści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *