.

Pierwszy dzień jesieni, a ja w sandałach!  Na paluszkach paznokcie pomalowane bordowo wyglądają wesoło z sandałkowych okienek i śmieją się z jesieni, która rozpoczyna swój marsz ku zimie. O nie, nie. Jeszcze nie czas. Jeszcze nie jestem gotowa. Jeszcze poudaję, że lato zmieniło zdanie.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *