Monthly Archives: Październik 2015

.

Ulubionym przedmiotem Kasi jest przyroda. Bardzo podoba się jej książka z tego przedmiotu, czyta rozdziały z zainteresowaniem lekcje odrabia z przyjemnością, a do testu przygotowywała się bez namawiania. Ten ostatni, przekrojowy, był w poniedziałek, więc gdy w weekend źle się … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Wybierałam się na koncert w Filharmonii*, który miał odbyć się w pięknym, starym budynku. Dziedziniec, krużganki, łuki, stiuki, rzeźby. Miałam piękną, długą, lejącą, turkusową** suknię i rude włosy spięte w fantazyjny kok. Dotarłam na czas, ale nie mogłam znaleźć biletu. … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

Lubię taki piątkowy dodatek do Rzeczpospolitej. Mogę go przechwycić w pracy, bo specjalnego zainteresowania nie wzbudza. Poza bardzo mądrymi tekstami, których nie jestem w stanie przetrawić, są i takie które czytam z zainteresowaniem. Szczególnie w obszarze mediów, muzyki, książek, ciekawych … Continue reading

Posted in Kategoria | 2 komentarze

.

Oglądamy z Kasią nasz ulubiony serial taneczny. Pojawia się zapowiedź kolejnego odcinka i czołówka. – O, nowe intro – zauważa Kasia, a potem zerka na mnie i dodaje z przekąsem – po twojemu początek.  

Posted in Kategoria | 4 komentarze

.

Bombkujemy. Mama wpadła na pomysł, że musimy zacząć produkcję bombek na święta. Metodą decoupage, z którą ja miałam już do czynienia ozdabiając butelki i różne drewniane przedmioty. Troszkę trwało zanim zmobilizowałyśmy się i skompletowałyśmy potrzebne materiały – bombki styropianowe, serwetki, … Continue reading

Posted in Kategoria | 4 komentarze

.

– To dziecko, które urodziłoby się przede mną byłoby chłopcem czy dziewczynką? – pyta nagle Kasia – Nie wiem – Miałabym siostrę albo brata – Gdyby urodziło się tamto dziecko, to ciebie pewnie by nie było Kasiu – To może … Continue reading

Posted in Kategoria | 3 komentarze

.

Pada, pada, pada. Szaro, mgliście. Przedwczoraj o poranku mgła urzekała mnie i przygnębiała zarazem. Świat utonął w nieokreśloności, kusił smutkiem. Domy, pola uśpione, drzewa senne. Wtopić się w tło nie problem, zniknąć wręcz.  Przydałby mi się bardzo kolorowy parasol. Póki … Continue reading

Posted in Kategoria | 3 komentarze

.

W drodze do budynku Teatru mijałyśmy rodziców z innymi dziećmi. Też całkiem małymi, może 4-letnimi nawet. Dziwiło mnie to, bo spektakl oparty był na „Małym Księciu” i obawiałam się, że te młodsze dzieci znudzone, będą marudzić, kręcić się, dopytywać. Przedstawienie … Continue reading

Posted in Kategoria | 2 komentarze

.

– Przyśniło mi się, że urodziłaś dziecko – mówi Kasia w sobotni poranek –byłam załamana, krzyczałam, wymiotowałam, chciałam zrobić temu dziecku krzywdę, nie lubię małych dzieci – Straszne jest to co mówisz, ja też nie lubiłam kiedyś małych dzieci, a … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment

.

W poniedziałek byłam nie do  życia. Przebrnęłam przez ten dzień w zbyt dużych bamboszach, powłócząc nogami, spierając się z marudzącą Kasią, walcząc z opadającymi powiekami. Wtorek podobnie. Popołudnie z kawą pod ręką, przy grach planszowych gdzie jakimś cudem wygrałam w … Continue reading

Posted in Kategoria | Leave a comment