.

Bombkujemy. Mama wpadła na pomysł, że musimy zacząć produkcję bombek na święta. Metodą decoupage, z którą ja miałam już do czynienia ozdabiając butelki i różne drewniane przedmioty. Troszkę trwało zanim zmobilizowałyśmy się i skompletowałyśmy potrzebne materiały – bombki styropianowe, serwetki, kleje, lakiery, farby, brokaty… ale udało się i jesteśmy już po dwóch sesjach. Pracownią staje się moje kuchnia gdzie rozsuwam stół, rozkładam gazety, pędzle i wszystko co potrzebne. Na spotkania przeznaczamy sobotnie popołudnia. Na ostatnie dotarła też moja siostra, a Kasia zainteresowana naszymi poczynaniami szybko dała się ponieść wyobraźni. Taka praca to sama przyjemność. Siedzimy, kleimy, gadamy, ozdabiamy, popijamy winko, kawę, wycinamy, śmiejemy się. W kuchni nie mam telewizora (nigdy nie dałam się namówić ;)), tylko radio, więc tym bardziej te spotkania mają bardzo rodzinny, pradawny wręcz, charakter. Jutro kolejne. Już nie mogę się doczekać.

DSCN5442

kilka bombek przed końcową obróbką

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to .

  1. ~Boski pisze:

    No super! Ja tam nie mam talentu plastycznego o kreatywności nie wspomnę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *