.

Po dobrej książce jestem przez chwilę w swoistej żałobie. Bo cieszę się, że poznałam zakończenie, ale też smutno mi, że to już. Nie wyspałam się, doczytałam, uff, świetnie, tylko co dalej? Błąkam się wtedy po domu, zabieram do kolejnej pozycji, nie wiem na co zdecydować, przeglądam, kartkuję, odkładam, bo czuję, że nie trafię na nic fajnego, że tamtej nic nie wyprze itd. A potem odkrywam kolejną wyjątkową książkę, daję się ponieść historii, nie mogę doczekać finału. Po wszystkim chcę zapomnieć to co przeczytałam żeby móc przeżyć wszystko na nowo. I to jest świetne!

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *