.

Ma coraz krótsze nogi. Głowa jej spuchła, oczy wylazły na wierzch, a na plecach wyrósł szpetny garb. Mówi coraz mniej, ale może to i lepiej, bo nie ma nic mądrego do powiedzenia.  Namalowała już 132 obrazki bez sensu. Na suficie. Lubi spłuczki toaletowe, rozdrapywanie wrzodów i zdarte płyty. Chodzi koślawo, lekko się zatacza, mamrocze pod nosem. Ludzie i tak wiedzą lepiej.  Ostatnio wyhodowała sobie mola. Nie chciała, tak wyszło. Siadają oboje na ławeczce przed domem i patrzą, patrzą, patrzą. Wypatrują chmur.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *