.

Jest w wieku Kasi. Po sugestii jego mamy, kupiłam mu w prezencie grę planszową i książki. Rozpakował i usłyszałam (nie tylko ja, ale wszyscy obecni): Książki? Nie chciałem tego! Wcale mnie ten prezent nie cieszy! I takie tam. Może szczerość jest w cenie, ale nie mogę sobie wyobrazić takiej reakcji w wykonaniu moich dzieci. I nie chodzi o fakt, że mnie to jakoś dotknęło. W zasadzie nie. Zaskoczyło trochę.

Następnym razem dam pieniądze. Choć takich prezentów nie lubię.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *