.

Wracałyśmy z Kasią z pierwszej w tym roku wycieczki rowerowej i  już na finiszu, spotkałyśmy dawno nie widzianą opiekunkę Kasi z czasów przed-przedszkolnych. Bardzo serdecznie ją wspominam, bo naprawdę wiele zaangażowania włożyła w rozwój Kasi. A nie musiała.

Zsiadamy z rowerów, wymieniamy uściski, pocałunki, a jej pierwsze słowa:

– Oj, Kasia chyba schudła pani Ewuniu..

– Ej tam schudła, wyciąga się, rośnie – ja na to

– Pani też zmizerniała pani Ewuniu, taka drobniutka ta buzia, taka blada…

Hehe. Cała pani Helenka.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *