.

Ewidentnie lubi biały kolor. Latem to naturalne, ale zimą jej jasne płaszczyki, białe czapki, spodnie, rzucają się w oczy. Mija mnie rano dosyć często gdy idę do samochodu. Musi mieszkać w pobliżu i jej trasa na przystanek przebiega pod moim blokiem. Chodzi w specyficzny sposób, wyprostowana, stawia małe, posuwiste kroczki, kołysze ręką. Nazwaliśmy ją Śnieżynką. Kolega, z którym jeżdżę, widuje ją w kościele. Zawsze samą. Jakoś przykuwa moją uwagę i czasem komentujemy jej strój, szczególnie gdy sporadycznie porzuci biel.

Ostatnio wsiadając do samochodu zauważyłam, że zgubiłam jeden z ulubionych obecnie kolczyków. Postanowiłam odtworzyć trasę do domu i wypatrzyć zgubę. Pochylona szlam powoli przyglądając się płytom chodnika. Dostrzegłam kolczyk gdy akurat szła i rzuciłam się pod jej nogi krzycząc „Jest!”. Odskoczyła i kiedy zorientowała się o co mi chodzi, skomentowała: że też pani go zauważyła, no no ?! Brakowało zapinki. Szukałyśmy przez chwilę razem, bez efektu,  doradziła mi więc gdzie mogę taką dopasować. Zapinka znalazła się w domu, a ona zagaiła mnie kolejnego dnia o wyniki poszukiwań.

I od tej pory pozdrawiamy i uśmiechamy się do siebie.

Ciekawe dokąd rano zmierza? Ma dzieci, psa? Lubi tańczyć? Może kiedyś zapytam 😉

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *