.

Pochwaliłam się koledze jaką niespodziankę zrobiłam Adamowi na Dzień Dziecka. Cieszę się swoim pomysłem.

– A on o tobie pamiętał? – pyta nadęty

– Ale że co? Aaaaa..Dzień Matki? Pewnie. Dostałam kwiaty pocztą kwiatową. Z karteczką, dedykacją, mój kochany synulek, ależ byłam zaskoczona jak ktoś zadzwonił do domofonu, a akurat miałam wyjść, ale mi było miło.. – rozpływam się

– No, poczta kwiatowa miała tego dnia pełno roboty – przerywa drętwo jakby chciał spłycić inicjatywę Adama

Nie odzywam się już, zniesmaczona jego reakcją. Mam go w nosie.

A kwiaty stały w wazonie prawie dwa tygodnie. Karteczka z dedykacją powędrowała do kroniki. Wzruszenie w sercu na długo.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *