.

W trakcie pobytu nad morzem zaproponowałam Kasi rejs statkiem pirackim. Bywając w porcie niejednokrotnie słyszałyśmy okrzyki z pokładu, muzykę, śpiew uczestników, wygłupy głównego majtka. Zachęcam ją:

– Chodź, będzie fajnie, pośmiejemy się, potańczymy, bo wiesz, jak zaproszą do tańca to ja będę tańczyła!

– Tego się właśnie obawiam – ona na to

I nie popłynęłyśmy 😉

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na .

  1. no to był argument 😉

  2. ~Fionka pisze:

    Ja znam lepszy argument, nie uwierzycie zobacz hahahha

  3. Obawy mojego dziecka ostatnio mnie demotywują;D

  4. ~Boski pisze:

    Oj ileż bym dał, żeby nad morze pojechać. Tylko samemu jakoś tak…
    A Kasia niech żałuje, bo rejsy są fajne 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *