.

W trakcie szkolnych półkolonii, w pierwszych tygodniach lipca, Kasia była bardzo zadowolona z towarzystwa. Szczególnie przypadł jej do gustu o rok starszy chłopiec. Wyglądał na łobuza, a okazał się fajnym kumplem na poziomie. Drugiego dnia odprowadził ją do domu, trzeciego po nią przyszedł, czwartego zaproponował aby była jego dziewczyną. Ale ona nie chciała. Po tej propozycji całe popołudnie miała przerąbane. Choć ma przecież dopiero 11 lat płakała i zastanawiała się, jak będzie wyglądał drugi tydzień półkolonii skoro ona mu odmówiła – bo będzie jej unikał, może źle się zachowywał, bo będzie niegrzeczny, złośliwy itd. Przegadałyśmy temat. Nie chciałam aby drugi tydzień półkolonii był dla niej przykry. Z niepokojem czekałam na jej kolejny powrót. Kasia z samego rana powiedziała koledze mniej więcej to co ustaliłyśmy i … chłopiec się nie zmienił! Nadal był fajny, koleżeński, nadal okazywał jej swoją sympatię.  Odetchnęłam z ulgą, bo pamiętając wcześniejsze Kasine perypetie z chłopcami, nie było to oczywiste.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *