.

Na zakończenie sezonu w Pracowni Edukacji Plastycznej, odbyła się prezentacja prac wszystkich sekcji, w tym mojej, z zakresu rysunku i malarstwa. O tym jak bardzo zgraną grupą jesteśmy niech świadczy fakt, że wszystkie dziewczyny (przekrój wieku od 16 do 74 lat) założyłyśmy bluzki pomalowane we wzory ze swoich obrazów i dodatkowo przyozdobiłyśmy twarze, na których motywy komponowały się z bluzkami i obrazami. Było wesoło, twórczo, na luzie. Po oficjalnym wernisażu, w mniejszej, dorosłej grupie, posiedzieliśmy na tarasie, przy stole, korzystając z  gościnności jednej z dziewczyn. Co za dom! Pełen obrazów, zdjęć, patchworków, witraży – częściowo wykonanych przez właścicielkę, zakamarków,  mebli z targu staroci, no cuda! Nie mogłam usiedzieć przy stole, oglądałam to co na ścianach, w ogrodzie, gabinecie, inspirowałam, chłonęłam bodźce. Nie ucieknę od tego, nie kręcą mnie nowoczesne wnętrza, ale takie jak to – bajka! Było miło choć czułam się w tym gronie lekko niedouczona, nieobyta, nieciekawa. No trudno. Nie ich to wina.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *