.

Wyobcowana, nie na miejscu, a jednak uśmiechnięta, roztańczona. Patrzy na wesołość, luz, uściski, a widzi obłudę, kompromisy i pozory. Słucha śmiechu, rozmów o wszystkim, a słyszy chichot i rozmowy o niczym. Niby lubi, a jednak nie cierpi, niby akceptuje, a jednak odrzuca. Czuje się niepospolicie melancholijna, a jest przeciętnie żałosna. Wzruszona chwilami, a jednak zmęczona cieszeniem drobiazgami. Nie pasuje do tych i tamtych. Gdzieś, a nigdzie.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na .

  1. ~donpepego pisze:

    Baaaaaardzo do mnie trafia ta impresja. Jakoś tak.

  2. ~sarahh pisze:

    Chyba każdy w jakimś tam momencie życia tak czuję…

  3. ~rutintutincowboy pisze:

    żałośnie przeciętna.. zmieniłabym 😉 brzmiałoby lepiej.
    bez urazy..

    • Ewa pisze:

      no, trochę zgrzyta 😉 jakieś pomysły? (człowiek cierpi, żyły wypruwa, ledwo wygramola się z depresji a tu takie….ech… ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *